Komu nie zdarzyło się podczas przeglądania stron i robienia zakupów internetowych wpaść na jakieś markowe produkty w zaskakująco niskich cenach? Często wtedy zadajemy sobie pytanie, czy te produkty to aby na pewno oryginały? Podobno ponad połowa Polaków przyznaje się do kupowania podróbek. Co grozi za sprzedawanie falsyfikatów?

Co można podrobić?

W zasadzie wszystko. Buty, torebki, koszulki. Spodnie, ubrania sportowe topowych marek takie jak Adidas czy Nike. Zegarki i perfumy to kolejny towar, który chętnie kupujemy za granicą, bądź zamawiamy tańsze podróbki. Coraz częściej podrabia się leki, a nawet żywność. Elektronika to także spore źródło dochodów i przede wszystkim pole do popisu. Chińskie „iPhone” są już legendą. Nic nie stoi na przeszkodzie, by takowe powstawały na skalę niemal masową.

Inspiracje

Popularne sieciówki często inspirują się kolekcjami topowych projektantów. Na przykład Zara, która w bardzo krótkim czasie wyprzedała kolekcję odwzorowaną na tej Kanye Westa. Na oryginalną wielu konsumentów po prostu nie stać, abstrahując od tego, czy jest to warte ciężko zarobionych pieniędzy. Na połączenie dostępnych towarów z luksusowymi wpadło kilka sieciówek. Przy pomocy projektantów powstała kolekcja dostępna we wszystkich sklepach w miarę przystępnych cenach. To sprawiło, że w dzień wypuszczenia kolekcji pod sklepami ustawiły się tłumy, a o ubrania stoczyła się prawdziwa batalia.

Najczęściej podrabiane

Chyba najczęściej podrabianą rzeczą są torebki Louis Vuitton Neverfull. W internecie można znaleźć szereg porad jak sprawdzić czy nie jest przypadkiem tanią podróbką. Podobnie jest z torebką Michaela Korsa czy Chanel. Podrobione torebki można rozpoznać na pierwszy rzut oka. Nieco lepiej wykonane falsyfikaty poznać można po układzie wzorów, podszewce czy tłoczeniach przy zamku. Według uchwały Sądu Najwyższego nielegalne jest nie tylko sprzedawanie, ale i kupowanie tego typu asortymentu od producentów i importerów.

Nie będę przepłacać, kupię podróbę.

Podstawa prawna

Tworzenie i sprzedawanie podróbek jest w polskim prawie zabronione. Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej jasno mówi, że każdy, kto wprowadza do obiegu produkty firm, do których nie a praw podlega grzywnie, karze ograniczenia a nawet pozbawienia wolności. Jeżeli czerpiemy stałe zyski z obracania logiem, do którego nie mamy prawa w więzieniu możemy spędzić od 6 miesięcy do nawet 5 lat.

Ochrona

Allegro prowadzi program Współpraca w Obronie Praw, w ramach którego producenci mogą zgłaszać użytkowników, którzy sprzedają podejrzane produkty. Co nie przeszkadza kwitnąć rynkowi falsyfikatów. Zamawiając ubrania wystarczy, przejść się do sklepu i zapytać obsługi, czy nie jest przypadkiem podróbką. Jeżeli masz wątpliwości co do autentyczności zakupów, możesz je zwrócić do użytkownika, od którego je kupiłeś albo zapytać, czy aby na pewno są oryginalne. Niemniej jednak to drugie jest bez sensu bo i tak usłyszysz, że jest prawdziwy.

Rynek podróbek kwitnie od dawna i raczej nikt nie przestanie ot tak z niego korzystać. Kupując ubrania czy dodatki od importerów łamiemy prawo. Kiedy zdecydujesz się na zakup podrabianych kosmetyków, ryzykujesz własne zdrowie. Nigdy nie wiesz czy produkt został przebadany dermatologicznie. Warto więc się zastanawiać czy nie lepiej zaoszczędzić trochę pieniędzy i kupić wymarzony oryginał, który będzie służył nam przez długie lata.